Anglia wprowadzi opłatę turystyczną. Noclegi mogą być droższe

Podróż do Anglii może wkrótce kosztować więcej. Brytyjski rząd dał lokalnym władzom możliwość wprowadzania nowej opłaty turystycznej pobieranej od noclegów. Nie będzie ona obowiązkowa w całym kraju, ale miasta i regiony same zdecydują, czy chcą ją wdrożyć.

Kajetan Mirski2 min czytania
Anglia wprowadzi opłatę turystyczną. Noclegi mogą być droższe
Reklama

Nowe przepisy turystyczne w Anglii

Rząd Wielkiej Brytanii potwierdził, że lokalne samorządy będą mogły wprowadzać tzw. Overnight Visitor Levy, czyli opłatę od noclegów turystycznych.

Nowe przepisy obejmują między innymi:

  • hotele,

  • pensjonaty,

  • apartamenty wakacyjne,

  • obiekty wynajmu krótkoterminowego.

Co ważne, opłata nie będzie miała stałej kwoty. Zamiast tego ma stanowić procent wartości noclegu, co oznacza, że osoby wybierające tańsze obiekty zapłacą mniej niż goście luksusowych hoteli.

Kto będzie musiał zapłacić dodatkowe opłaty?

Jeżeli dany region zdecyduje się na wdrożenie nowych przepisów, opłata obejmie praktycznie wszystkich turystów korzystających z noclegów.

Na ten moment nie podano jeszcze konkretnych stawek dla poszczególnych miast Anglii. Wzorcem może być jednak szkocki Edynburg, gdzie od lipca 2026 roku obowiązuje opłata wynosząca 5% wartości zakwaterowania, naliczana maksymalnie za pierwszych pięć noclegów.

Dla przykładu:

  • hotel za 500 zł za noc → dodatkowo około 25 zł opłaty,

  • hotel za 1000 zł za noc → dodatkowo około 50 zł opłaty.

Jak to rozwiązano w innych krajach Europy?

Podobne opłaty funkcjonują już od lat w wielu popularnych kierunkach turystycznych.

Najbardziej znane przykłady to:

  • Barcelona,

  • Wenecja,

  • Rzym,

  • Amsterdam,

  • Paryż,

  • Lizbona.

W zależności od miasta turyści płacą od kilkudziesięciu eurocentów do nawet kilku euro za noc. Coraz więcej samorządów traktuje takie opłaty jako sposób na finansowanie infrastruktury turystycznej i ograniczanie skutków masowej turystyki.

Wpływ na koszty wycieczek dla Polaków

Dla większości podróżnych nowa opłata nie będzie ogromnym wydatkiem, ale przy dłuższych pobytach może być już zauważalna.

Przykładowo czteroosobowa rodzina nocująca przez tydzień w hotelu za równowartość 6000 zł może zapłacić dodatkowo nawet kilkaset złotych, jeśli lokalny samorząd zdecyduje się na wyższą stawkę procentową.

To kolejny element kosztów podróży do Wielkiej Brytanii po wprowadzeniu elektronicznej autoryzacji podróży ETA, która również jest obowiązkowa dla Polaków odwiedzających Anglię.

Czy opłaty pojawią się wszędzie?

Nie. Na razie brytyjski rząd jedynie otworzył drogę do ich wprowadzania. Ostateczna decyzja będzie należała do lokalnych władz.

Możliwe więc, że już w najbliższych latach część popularnych angielskich miast zacznie pobierać dodatkowe opłaty od turystów, podczas gdy inne pozostaną przy obecnych zasadach.

Czytaj dalej