Ryanair kasuje 20 tras i zabiera 6 samolotów. Cztery połączenia z Polski znikają z rozkładu

Ryanair mocno ogranicza zimową siatkę połączeń z Belgii. Z rozkładu wypada 20 tras, liczba dostępnych miejsc zmniejszy się o 1,1 mln, a sześć samolotów zostanie przeniesionych do innych krajów. Na liście cięć znalazły się również cztery połączenia z Polski. Powodem jest spór o podwyżkę podatku lotniczego.

Kajetan Mirski••3 min czytania
Ryanair kasuje 20 tras i zabiera 6 samolotów. Cztery połączenia z Polski znikają z rozkładu
Reklama

Cztery polskie miasta tracą loty do Brukseli

Zmiany obejmą połączenia z lotniska Bruksela-Charleroi, które Ryanair wykorzystuje jako jedną ze swoich najważniejszych baz w Belgii. Według informacji opublikowanych przez belgijskie media z zimowego rozkładu znikną rejsy do czterech polskich miast:

  • Katowice – ostatni lot zaplanowano na 22 października 2026 r.

  • Łódź – ostatni lot zaplanowano na 22 października 2026 r.

  • Warszawa-Modlin – ostatni lot zaplanowano na 28 października 2026 r.

  • Poznań – ostatni lot zaplanowano na 31 października 2026 r.

Nie wszystkie połączenia muszą jednak zniknąć na stałe. Z dostępnego rozkładu na sezon letni 2027 wynika, że loty z Poznania do Charleroi mają wrócić 29 marca 2027 r., dwa razy w tygodniu. W przypadku pozostałych trzech tras ich wznowienie pozostaje niepewne.

Warto pamiętać, że Bruksela-Charleroi znajduje się około 60 km od centrum belgijskiej stolicy. Lotnisko jest popularnym wyborem wśród pasażerów szukających tanich biletów do Belgii, choć dojazd do samej Brukseli wymaga dodatkowego czasu i pieniędzy.

20 tras mniej i sześć samolotów poza Belgią

Decyzja Ryanaira obejmuje znacznie więcej niż tylko połączenia z Polską. W zimowym rozkładzie 2026/2027 przewoźnik ograniczy działalność na lotniskach Bruksela-Charleroi oraz Bruksela-Zaventem.

Według oficjalnego komunikatu linii oznacza to:

  • 20 wycofanych tras z belgijskich lotnisk,

  • 1,1 mln miejsc mniej w zimowej ofercie,

  • sześć samolotów mniej w belgijskiej działalności przewoźnika.

Samoloty mają zostać przeniesione do innych europejskich baz, gdzie Ryanair widzi korzystniejsze warunki prowadzenia działalności.

Ograniczenia obejmą także popularne kierunki wakacyjne i city breakowe. Wśród tras wskazywanych przez belgijskie media znalazły się m.in. połączenia do Malagi, Barcelony, Madrytu, Porto, Marrakeszu, Walencji oraz Rzymu.

Ryanair nie opublikował w swoim pierwotnym komunikacie kompletnej listy wszystkich likwidowanych tras. Szczegółowe zestawienia pochodzą z doniesień lokalnych mediów.

Dlaczego Ryanair ogranicza loty? Chodzi o podatek

Głównym powodem decyzji jest planowana podwyżka belgijskiego podatku lotniczego. Od stycznia 2027 r. stawka ma wzrosnąć z 2 do 7 euro za pasażera, czyli o 250 proc.

Szef Ryanaira Michael O’Leary ostro skrytykował decyzję belgijskiego rządu. Według przewoźnika wyższe obciążenia sprawiają, że utrzymywanie części połączeń staje się mniej opłacalne. Linia przekonuje, że zamiast rozwijać działalność w Belgii, będzie przenosić samoloty do krajów oferujących korzystniejsze warunki.

Władze przewoźnika wskazują również na przykłady innych państw europejskich, które ograniczają podatki lotnicze lub obniżają opłaty związane z działalnością przewoźników.

Trzeba jednak zaznaczyć, że argumentacja o wpływie podatku na konkurencyjność pochodzi przede wszystkim od samego Ryanaira. Decyzja o ograniczeniu siatki jest faktem, ale nie oznacza, że wszystkie zmiany w europejskich rozkładach wynikają wyłącznie z podatków.

Gdzie szukać alternatywnych lotów do Belgii?

Dla pasażerów z Katowic, Łodzi, Poznania i Warszawy-Modlina oznacza to konieczność sprawdzenia innych możliwości podróży. W zależności od miejsca zamieszkania warto porównać loty z innych polskich lotnisk, a także sprawdzić połączenia do pobliskich portów w Belgii i krajach sąsiednich.

W przypadku Brukseli należy zwrócić uwagę nie tylko na cenę biletu, ale również na koszt i czas transferu z lotniska do centrum miasta. Tańszy lot może okazać się mniej korzystny, jeśli dojazd będzie drogi lub czasochłonny.

Warto też pamiętać, że rozkłady tanich linii mogą się zmieniać, a dostępność połączeń na lato 2027 r. nie gwarantuje, że wszystkie trasy powrócą w przyszłości.

Czy podobne cięcia czekają kolejne kraje?

Decyzja Ryanaira pokazuje, jak mocno linie niskokosztowe reagują na wzrost kosztów operacyjnych i opłat nakładanych przez państwa. Przewoźnicy mogą przenosić samoloty między bazami, jeśli uznają, że w innych miejscach osiągną lepsze wyniki finansowe.

Dla pasażerów oznacza to, że nawet popularne połączenia mogą zniknąć z rozkładu, a ich powrót nie zawsze jest pewny. W przypadku polskich tras do Charleroi najbardziej konkretna deklaracja dotycząca przyszłego sezonu dotyczy obecnie Poznania.

Czytaj dalej